Sport.pl

Deutsche Bank Polish Masters. Kobieca dominacja w Sobieniach

116 golfistów i golfistek wystartowało w drugim turnieju tegorocznej serii Deutsche Bank Polish Masters. Najwyższy stopień podium zawodów rozegranych w Sobieniach Królewskich zdominowały kobiety - spośród pięciu kategorii handicapowych aż trzy ?należały? do pań.
"Kobiety górą - bardzo cieszy mnie triumf aż trzech golfistek i ich awans do finałowego turnieju serii. Każde zwycięstwo pań pokazuje siłę kobiecego golfa" - powiedziała Mariola Libera, zwyciężczyni kategorii 25,1-36 hcp.

Jak podkreśliła Iwona Skibińska, który zajęła pierwsze miejsce w kategorii 15,1-20 sprzyjały jej. samoloty.

"Startujące i lądujące dzisiaj w Sobieniach samoloty na pewno mi pomagały, a to dlatego, że jestem pilotem i latanie jest jedną z moich pasji. Kolejnym ważnym hobby, poza golfem, jest wędkowanie muchowe" - opowiadała z uśmiechem.

Dodała, że kluczem do sukcesu były w sobotę spokój i opanowanie. "Golf to wyzwanie dla własnej głowy. Przeciwnikiem nie jest pole, czy inni gracze. To wspaniała dyscyplina, która kształtuje charakter" - zaznaczyła.

W kategorii 10,1-15 zwyciężyła Ewa Geritz, natomiast w 20,1-25 najlepszy był Wojciech Adamczyk, a w grupie 0-10 Artur Muś.

Imponującym uderzeniem na blisko 300 metrów Mariusz Czerkawski zwyciężył w Ballentines Longest Drive na dołku nr 3. Dalekie "strzały" trenował już od rana.

"Wcześnie rano pojawiłem się na range'u. Na pewno dla golfa jestem w stanie zrezygnować z snu, czy siedzenia w piątkowy wieczór na różnych imprezach, tylko dlatego, aby w sobotę bladym świtem zerwać się na pole. Co ciekawe przed rundą golfową. wstaję z uśmiechem zanim zadzwoni budzik" - opowiadał ambasador Deutsche Bank Polish Master, legitymujący się aktualnie handicapem 4,7.

Polish Masters to doskonała okazja do rywalizacji także dla początkujących golfistów. Turniejowy debiut zaliczył dzisiaj m.in. Mariusz Niemyński.

"Było super! Niedawno ukończyłem kurs na zieloną kartę, a ponieważ na egzaminie szło mi świetnie - zagrałem dwa dołki na par - to odważyłem się na udział w rozgrywkach. Nie żałuję, bo dzisiejsza gra to była niesamowita frajda. Złapałem golfowego bakcyla, a właściwie diabła, który teraz będzie mnie ciągał na pole" - powiedział pracownik Deutsche Bank.

Golfiści, którzy chcieli poczuć adrenalinę nie tylko na polu golfowym mieli okazję wziąć udział w jazdach autami sponsora generalnego - marki Mitsubishi. W świat off-roadu wprowadzał golfistów m.in. rajdowiec i instruktor Akademii 4×4 Krzysztof Dejewski.

Więcej o: