Golf. Adrian Meronk na razie nie w European Tour

07.11.2016 17:50
Najlepszy polski golfista Adrian Meronk nie przeszedł drugiego etapu kwalifikacji do European Tour i tym samym nie uzyska stałego miejsca na przyszły sezon w najbardziej prestiżowym cyklu w Europie.
European Tour Qualifying School to trzyetapowa rozgrywka, w której najlepsi gracze otrzymują tzw. karty do gry w European Tour, czyli prawo do występów w turniejach tego cyklu. Meronk, który od października jest zawodowym golfistą, mógł zacząć rywalizację o miejsce w European Tour od drugiego etapu, bo miał za sobą udaną karierę amatorską. Pod koniec września był ósmy na świecie.

Polak walczył o awans do trzeciej rundy na polu Campo de Gold El Saler pod Walencją. Do startu można podejść optymistycznie tym bardziej, że na początku października w swoim debiucie w European Tour Meronk wypadł bardzo dobrze. W prestiżowym szkockim turnieju Alfred Dunhill Links Championship Polak zajął 113. miejsce w klasyfikacji indywidualnej, ale błysnął w grze zespołowej, gdzie w parze z szefem firmy Head Johanem Eliaschem zajęli drugie miejsce.

W II etapie Q-School wszyscy startujący zawodnicy mieli do rozegrania cztery rundy. Pierwszego dnia wszystko szło dobrze do 11. dołka. Tam zaczęły się problemy - potrójny bogey, po którym do końca dnia Meronk nie zagrał ani jednego dołka lepiej niż par. Dzień zakończył z 74 uderzeniami (+2) i to oznaczało, że czołówkę trzeba będzie gonić przez trzy kolejne dni.

W sobotę i niedzielę pościg był udany. Oba dni zakończył z wynikiem 70 uderzeń (-2) i awans był już blisko. Przed ostatnią rundą okazało się, że z turnieju w Walencji do dalszych gier awansuje 17. najlepszych. Meronk zaczął solidnie, na pierwszych dziewięciu dołkach dwa bogeye zrównoważył dwoma birdie. Potem było lepiej - trzy birdie, dwa pary i bogey. Na trzy dołki przed końcem awans był na wyciągnięcie ręki, ale o 16. dołku Meronk będzie chciał jak najszybciej zapomnieć. Podwójny bogey był bardzo kosztowny, potem jeszcze Polak zagrał bogeya na 18. dołku i było po awansie.

Meronk zajął dzielone 30. miejsce z wynikiem -1 po czterech rundach. Do 17. miejsca, czyli ostatniego które uprawniało do gry w kolejnej rundzie Q-School, zabrakło mu trzech uderzeń. W tym sezonie to koniec szans na zapewnienie sobie miejsca w European Tour.

Drzwi do najbardziej prestiżowego cyklu golfowego w Europie na razie się przed Polakiem zamknęły, ale nie zatrzasnęły z hukiem. Do European Tour prowadzą jeszcze inne drogi i Meronk ma szansę nimi pójść. Wysokie miejsce w rankingu amatorskim, dobra gra w prestiżowych turniejach w ostatnich latach i współpraca z uznaną w golfowym świecie agencją Hambric Sports mogą pomóc uzyskać "dzikie karty" na turnieje w European Tour i Challenge Tour. Już w tym roku Polak miał kilka zaproszeń do drugiej europejski ligi (skorzystał z jednego).

Nowy sezon European Tour rozpocznie się już 1 grudnia w RPA. Na start Challenge Tour trzeba będzie poczekać do marca przyszłego roku.

Wybrano "Złotego Chłopca"! Oto talenty na miarę Messiego czy Aguero


Komentarze (1)
Golf. Adrian Meronk na razie nie w European Tour
Zaloguj się
  • c-leg

    Oceniono 1 raz 1

    @ Redaktor Michał Owczarek

    Mam do Pana pytanie:
    - czy Pan nie ma pojecia o golfie i pewne rzeczy, o ktorych Pan pisze wynikaja z niewiedzy
    - czy wrecz przeciwnie, jest Pan golfista i pisze Pan swiadomie nieprawde ?

    Napisal Pan: "...na początku października ...Meronk ... błysnął w grze zespołowej, gdzie w parze z szefem firmy Head Johanem Eliaschem zajęli drugie miejsce. ...".

    Pan chyba wie ile procent do tego wyniku wniosl Meronk, a ile Eliasch?
    Jezeli Pan nie wie, to niech Pan przestanie pisac o golfie, a jezeli Pan wie, to prosze przestac manipulowac, bo to odwroci sie przeciwko Panu, w najmniej oczekiwanym momencie na polu.
    I to bedzie baaaaardzo zawstydzajace. Obiecuje.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Nasi partnerzy: