Annika górą

Nieśmiała, skromna i niebywale zdolna. Mowa o Annice Sörenstam, kobiecie, której spektakularne sportowe osiągnięcia przejdą z pewnością do historii światowego golfa.
"Kiedy patrzę na przebieg swojej kariery, sama nie wiem, jak to się wszystko stało", mówi Annika. Myślę sobie wtedy: »Czy to na pewno ja tego dokonałam i czy to wszystko może być prawdą? «". Pewnie to jej podejście zjednuje jej sympatię wielu ludzi. Wśród golfistek z LPGA do dziś krąży pewna anegdota. W dogrywce w U.S. Women's Open na finałowym greenie podeszła do niej Patty Hurst, jej główna rywalka w walce o tytuł, i poprosiła o piłkę golfową z autografem Anniki. Zdziwiona Szwedka odpowiedziała jej, że mogła zrobić to wcześniej, a nie czekać do finałowego dołka U.S. Women's Open.

Czy jest prawdziwą gwiazdą? Biorąc pod uwagę to, do czego doszła w tej dyscyplinie sportu, z pewnością tak. Wygrywając w 2006 roku U.S. Women's Open Szwedka wyrównała ówczesny wynik Tigera Woodsa (10), jeśli chodzi o ilość triumfów w majors. Jednocześnie ta nieśmiała, skromna osoba jest zaprzeczeniem stereotypu gwiazdy, chełpiącej się osiągnięciami i szukającej za wszelką cenę poklasku. Często porównywana do Tigera Woodsa, tak naprawdę nie ma z nim dużo wspólnego, chociaż znają się i przyjaźnią od 6 lat. "Pierwszy raz miałam okazję spotkać Tigera, kiedy graliśmy razem w 2001 r. w Kalifornii. To nasze spotkanie było bardzo zabawne, ponieważ zobaczyłam go, kiedy zmieniał buty na parkingu. Pomyślałam sobie wtedy: »No cóż, on jest normalnym facetem «. Mieliśmy tę samą grupę menadżerską, dlatego spędzaliśmy wiele czasu razem. Żonę Tigera, Elin, Szwedkę tak jak ja, znam bardzo dobrze. Podczas tych kilku lat znajomości poznałam Tigera dobrze. Podziwiam go i uważam, że mamy dużo wspólnych celów".

O swoich golfowych sukcesach Annika wypowiada się z powściągliwością. Jak sama przyznaje, kiedy zaczynała grać w golfa, nie wierzyła, że jest w stanie wygrać choćby w jednym turnieju. Teraz ma na swoim koncie 69 zwycięstw w LPGA, w tym 10 w turniejach wielkoszlemowych.

Sörenstam już jakiś czas temu zaangażowała się również w innego typu działalność. Z profesjonalnej golfistki stała się przedsiębiorcą. Jej sztandarem jest teraz marka ANNIKA i hasło: "Podzielę się z Tobą moimi pasjami". Kryją się pod nimi trzy wielkie fascynacje Szwedki: golf, fitness i gotowanie.

Po raz pierwszy Annika podjęła się roli projektantki pola golfowego w 2003 r. Ośrodek Annika Course leży w kompleksie Mission Hills Golf Club w Hongkongu w Chinach. Trzy lata później, w styczniu oficjalnie zaprezentowano jej kolejny projekt, który zostanie wcielony w życie do 2008 r. w Euphoria Golf Estate & Hyder w RPA. Annika będzie również zmieniała Patriots Point Links Course koło Charlestonu w Karolinie Południowej. Oprócz działalności w dziedzinie architektury, najlepsza golfistka świata otworzyła niedawno swoją akademię golfa. Początkowo Annika planowała inaugurację szkoły już na 2002 r., jednak pomysł zaczęła realizować dopiero 4 lata później. ANNIKA Academy w Ginn Reunion ruszyła oficjalnie w kwietniu 2007 roku. Funkcję head pro piastuje w niej długoletni instruktor Anniki, Henri Reis, siostra Charlotte jest instruktorem, osobisty trener Kai Fusser zajmuje się treningiem fitness. W ofercie akademii znaleźć można specjalne pakiety, które zawierają lekcje z samą właścicielką.

Annika nie może zaliczyć sezonu 2007 do swoich najlepszych. Na 19 turniejów z cyklu LPGA rozegranych do końca lipca nie udało jej się zwyciężyć w żadnym. Golfistka rozpoczęła sezon od przegranej w dogrywce turnieju MasterCard Classic, w którym to broniła tytułu z 2006 r. W Kraft Nabisto Championship, jednym z czterech turniejów wielkoszlemowych w damskim golfie zawodowym, uzyskała najgorszy od 9 lat wynik w zawodach typu majors - 72 uderzeń. Rezultat ten można jednak wytłumaczyć problemami zdrowotnymi zawodniczki, pierwszymi poważniejszymi w przeciągu 13 lat zawodowej kariery. Annika praktycznie od początku roku miała problemy z kręgosłupem. Po dwumiesięcznej rekonwalescencji Sörenstam zagrała ponownie w turnieju Ginn Tribute, gdzie, jak przyznała, jej forma fizyczna wynosiła tylko 85 procent. Ostatecznie ukończyła tę rywalizację dopiero na 36. miejscu. W kolejnych dwóch turniejach dalej nie występowała w pełni sił: w LPGA Championship uplasowała się na 15. miejscu, w U.S. Women's Open, gdzie broniła tytułu, znalazła się na odległej 32. pozycji.

W tym roku Annika powraca w wielkim stylu, zwyciężając w turnieju SBS Open at Turtle Bay na Hawajach. Znów jest o niej głośno. W ostatnią niedziele, uzyskała 206 uderzeń, 10 poniżej par. Otrzymała główną nagrodę w wysokości 165, 000$. Ze względu na swój imponujący dorobek, została zaproszona w poczet prestiżowej organizacji World Hall of Fame, która skupia w sobie największe osobistości ze świata golfa.

źródło: Golf24 Magazine/jesień 2007