Nieprzewidywalny turniej w Valderramie

?Jeszcze długa droga przede mną? - mówił Duńczyk Soren Kjeldsen po pierwszej rundzie turnieju Volvo Masters. Golfista uzyskał rezultat o trzy uderzenia lepszy od drugiego w klasyfikacji, Sergia Garcii i został liderem w Valderramie.
Warunki podczas pierwszej rundy Volvo Masters nie były idealne. Wiał dość mocny wiatr, więc zadanie, przed jakim stanęło 60 najlepszych zawodników European Tour było jeszcze trudniejsze. Valderrama okazała się bardzo wymagającym wyzwaniem.

Kjeldsen zagrał jednak bardzo dobrą rundę. Uzyskał prowadzenie nad Garcią, który w zeszłym tygodniu zwyciężył na CASTELLÓ MASTERS Costa Azahar. Mimo że większość zawodników miała trudności z graniem poniżej par, Duńczyk miał aż 8 birdie (a oprócz tego jeszcze dwa bogeye).

"Wiatr był naprawdę silny, dlatego miałem ograniczone pole manewru. Musiałem kontrolować każdą piłkę. Przede mną jeszcze długa droga. Jutro chciałbym przede wszystkim dobrze rozpocząć grę. I to jest dla mnie priorytet. Tak naprawdę Valderrama jest nieprzewidywalna. Pocieszeniem jest dla mnie to, że przez ostatni rok i przez ostatni tydzień grałem całkiem dobrze. Może teraz też tak będzie" - tłumaczy Duńczyk.

Na Valderramie warunki pogodowe są jeszcze trudniejsze. Pada mocny deszcz i niewiadomo, czy zawodnikom uda się zagrać drugą rundę do końca.