Golf: udany powrót Singha

Vijay Singh w Crowne Plaza Invitational nie grał od 2003 r. Aż to teraz. Powrót na Colonial Country Club, jak widać, się opłacił. Golfista w pierwszej rundzie turnieju zagrał na -6 i traci do trójki liderów - Woody'ego Austina, Steve'a Strickera i Tima Clarka - tylko jedno uderzenie.
Singh w Crowne Plaza Invitational występował w latach 1996-2002. W 2003 r. znalazł się na liście zawodników zamierzających wziąć udział w turnieju, jednak na znak protestu przeciwko dopuszczeniu do udziału w rywalizacji kobiety - Szwedki Anniki Sorenstam - w ostatniej chwili zrezygnował. I jak do tej pory na Colonial GC się nie pojawił.

W tym roku Singh grał jednak w swoim starym, dobrym stylu. Pięć birdie z rzędu w środku rundy dodało mu widocznie skrzydeł. Dzień ten ukończyłby z pewnością jako lider, gdyby nie bogey na finałowym (dziewiątym) dołku. Oczywiście, nic straconego.

Jeśli w kolejnych rundach zagra równie skutecznie, pierwszy w tym sezonie tytuł będzie na wyciągnięcie ręki. Razem z Singhiem czwartą pozycję zajmuje Amerykanin Kenny Perry.

Paul Casey, świeżo upieczony trzeci golfista świata, w pierwszej rundzie uzyskał wynik 66 uderzeń i traci do czołówki 3 uderzenia.

Rory Sabbatini, obrońca tytułu z 2007 r. (zeszłoroczny triumfator - Phil Mickelson nie uczestniczy w zawodach), turniej rozpoczął bez rewelacji (+1).