Wypadek Tigera Woodsa: Czy jego żona to MacGyver?

Policjanci z Florydy wciąż nie zdołali przesłuchać Tigera Woodsa i jego żony po tajemniczym wypadku, do którego doszło w piątek. Amerykańskie media są pełne spekulacji i kpin co tak naprawdę przytrafiło się najlepiej zarabiającemu sportowcowi świata. "Ożenił się z ratownikiem medycznym czy MacGyverem?" - pyta dziennik "New York Daily News".
W piątek - o 2.30 w nocy - najbogatszy sportowiec świata (w zeszłym roku zarobił 110 mln dolarów) i najlepszy golfista w historii (97 zwycięstw w zawodowych turniejach) w piątek miał wypadek samochodowy na wjeździe do swojej posesji. Uderzył w hydrant i drzewo, stracił przytomność, karetką został przetransportowany do szpitala. Obrażenia nie okazały się poważne i po kilku godzinach Woods opuścił szpital. Media o całej sprawie dowiedziały się po 12 godzinach od zdarzenia, od tamtej pory nie jest jasne co tak naprawdę się stało.

Według oficjalnej wersji żona Tigera wybiegła po wypadku z domu z kijem golfowym, i nie mogąc otworzyć drzwi wybiła nim szybę, by wyciągnąć nieprzytomnego męża z samochodu.

Posiadłość Tigera Woodsa. Żeby obejrzeć galerię kliknij zdjęcie




Jednak przynajmniej dwa plotkarskie serwisy, a za nimi szereg poważnych amerykańskich mediów podają, że w domu Woodsów doszło do awantury. Żona Tigera miała być wściekła za rzekomy romans golfisty, zaatakowała go kijem golfowym, a uciekający mistrz, gdy wybiła szybę w samochodzie, zderzył się z hydrantem.

Od piątku Woods, ani nikt z jego otoczenia nie skomentował wypadku. Golfista i jego żona nie rozmawia z policją. Jego agent w ostatniej chwili zadzwonił do jadących do domu Woodsów policjantów i przełożył przesłuchanie już po raz kolejny, tym razem z soboty na niedzielę.

Pieczołowicie budowany latami i chroniony kryształowy wizerunek Woodsa zaczyna się chwiać. Atmosfera tajemniczości wokół wypadku powodują lawinę plotek w amerykańskich mediach. Komentatorzy nie szczędzą cierpkich i często złośliwych słów.

Mike Lupica, jeden z najbardziej znanych komentatorów sportowych w USA, na łamach "NY Daily News" uważa, że wypadek to intryga grubymi nićmi szyta. "Woods wyjeżdżał cadillakiem Escalade ze swojej posiadłości powoli, to auto jest jak czołg. Jechał tak wolno, że w momencie zderzenia nie wybuchły poduszki powietrzne. Ale mamy uwierzyć, że jego żona musiała rozbić kijem golfowym tylną szybę w samochodzie, by wydostać Woodsa po lekkim uderzeniu w hydrant i drzewo? To się nadaje do serialu" -pisze Lupica. "Jeśli potrafił wygrać US Open na jednej nodze, to powinien być w stanie wyjaśnić tą sprawę. Na razie wiemy to, co powiedziano nam w piątek: Jego żona uratowała go przy pomocy kija golfowego. On nie ożenił się nawet z ratownikiem medycznym, tylko z samym MacGyverem" - kpiąco kończy Lupica.

Dziennik "Miami Herald" podsumowuje kolejne wersje całej historii: "Najsłynniejszy sportowiec USA miał najpierw poważne obrażenia w wypadku samochodowym, potem tylko drobne zadrapania, czy jak powiedział jego agent "czuł się w porządku". Ponoć miał romans, być może to zdenerwowana żona zadrapała mu twarz. Później dowiadujemy się, że żona bohatersko uratowała go z rozbitego samochodu, a ostatnio, że to zdradzona żona rozbiła mu samochód i wybiła w nim szybę".

Natomiast Fox Sports stworzył listę 20 pytań, na które do tej pory nie ma odpowiedzi po wypadku Woodsa. Na końcu Fox Sports pyta czytelników: Czy w to wszystko wierzycie?

Zagadkowy wypadek Woodsa - Co tak naprawdę się stało? »