Sport.pl

Golf. Silny skład w Honda Classic

Anglik Luke Donald, Kolumbijczyk Camilo Villegas, Koreańczyk Y.E. Yang czy Południowoafrykańczycy Ernie Els i Nick Price zagrają w kolejnym w tym roku turnieju serii PGA Tour - Honda Classic. Wszyscy będą chcieli pozbawić 2. miejsca w Rankingu Światowym Lee Westwood'a. Na udział w turnieju nie zdecydował się Tiger Woods, który po występie w WGC-Acceture Match Play Championship spadł na 5. miejsce w klasyfikacji światowej. To jego najgorsza pozycja w rankingu od 14 lat!
Nieobecność najbardziej rozpoznawalnego golfisty świata w Honda Classic nie jest jednak żadnym zaskoczeniem. Tiger w turnieju wziął udział tylko raz, w 1993 r. i wtedy nie udało mu się przejść cuta.

Westwood ma w tym tygodniu szansę na powrót na szczyt Rankingu Światowego, z którego spadł w zeszłym tygodniu. Obecny nr 1 na świecie - Niemiec Martin Kaymer - odpoczywa bowiem po turnieju WGC-Acceture Match Play Championship, w którym w emocjonującym meczu finałowym na drodze do tytułu stanął mu Luke Donald. Niesiony sukcesem Anglik zdecydował się wziąć udział w Honda Classic.

O zwycięstwo w turnieju na Florydzie nie będzie łatwo. Silna obsada plus trudne pole PGA National Champion Course jest tego najlepszą gwarancją. Również pogoda może nie być dla graczy zbyt łaskawa, gdyż według synoptyków na najbliższe dni w tej części Stanów przewidywane są porywiste wiatry, a w niedzielę także burze.

Turniejowi, mimo iż jeszcze się dobrze nie zaczął, już towarzyszy atmosfera skandalu. Organizatorów zawodów w środę pozwał do sądu John Daly, twierdząc, że zła organizacja turnieju przyczyniła się w 2007 r. do odnowienia jego starej kontuzji żebra. Trzy lata temu podczas pierwszej rundy zawodów, wtedy rozgrywanych na PGA National Resort, golfiście w wykonaniu uderzenia przeszkodziła oglądająca rywalizację kobieta, która, wbrew zakazom, zrobiła mu zdjęcie podczas backswingu. Wkrótce potem uskarżający się na ból Daly zrezygnował z udziału w zawodach.

To drugi pozew Daly'ego odnośnie incydentu z 2007 r. Pierwszy golfista złożył w 2008 r. i wtedy winą za zajście obarczył początkowo właścicieli pola PGA National Resort, potem także PGA Tour oraz założoną przez Jacka Nickausa organizację Children's Healthcare Charity, która zarządza i jest beneficjentem turnieju Honda Classic.

Jak widać, krucjata Daly'ego trwa nadal a golfista nie rezygnuje z walki o zadośćuczynienie, które, jak ocenił w swoim pozwie, powinno wynieść 15 000 dolarów.

To nie pierwszy raz kiedy znanemu z porywczości golfiście w grze przeszkodził jeden z jego fanów. W 2008 r. podczas Australian Open zdenerwowany Daly wyrwał aparat fotograficzny jednemu ze zgromadzonych wokół dołka widzów (mężczyzna próbował zrobić swojemu idolowi zdjęcie) i rzucił nim o drzewo.