Golf. Turniej ostatniej szansy

To ostatnia szansa na zakwalifikowanie się do kończącego sezon w European Tour - turnieju Dubai World Championship, który już za tydzień rozpocznie się w Jumeirah Golf Estates. Pula nagród- 7,5 miliona dolarów do podziału dla najlepszej piętnastki, to duża pokusa. Już tylko jeden turniej, rozpoczęty dzisiaj - UBS Hong Kong Open - może okazać się przepustką do zawodów w Dubaju.

W Dubai World Championship weźmie udział 60 najlepszych golfistów według rankingu Race to Dubai. Aktualnie na pozycji 60. znajduje się Paul Lawrie, a na 61. Stephen Gallacher - obydwaj startują w zawodach w Hong Kongu i obydwoje zdają sobie sprawę, o jaką stawkę grają. - Będę zawiedziony jeśli mi się nie uda. Jest to jednak jedna z tych rzeczy, gdzie jedyne co możesz zrobić, to dać z siebie wszystko. Co ma się zdarzyć, to się stanie. Sądzę, że jeśli w tym turnieju przejdę cuta , przeskoczę kilku golfistów i zakwalifikuję się - powiedział Lawrie. - Z drugiej strony nigdy nie jadę na turniej z nadzieją, że przejdę cuta. Zawsze liczę na to, że go wygram, więc dlaczego ten ma być inny? - dodał.

- To jedna z tych sytuacji, kiedy po prostu starasz się nie myśleć o tym. Chcę traktować ten turniej jak każdy inny i przygotować się do niego najlepiej jak potrafię i spróbować go wygrać. Mówiąc szczerze, nie myślę o tej presji - stwierdził natomiast Gallaher. - Oczywiście to wielki turniej i bardzo chcę wziąć w nim udział. Gra się tam o wielkie sumy pieniędzy i wszystko co z tym związane - punkty do rankingu Ryder Cup i OWGR i inne.

Można jednak powiedzieć, ze zarówno Lawrie jak i Gallaher są w lepszej sytuacji, niż golfiści, którzy zawodami UBS Hong Kong Open kończą sezon i tym samym jest to dla nich ostatnia szansa, by znaleźć się wśród 118 zawodników, którzy będą mogli w przyszłym sezonie grać na pełnych warunkach w European Tour. Pozostałych w większości czeka trudna walka w European Qualifying School.

Aktualnie na miejscu 118. znajduje się Simon Khan, tuż za nim na 117. lokacie znajduje się gracz z RPA Keith Horne. Możliwe, iż samo przejście cuta zagwarantuje mu dostanie się do czołowej 118. Warto pamiętać, że w zawodach w Hong Kongu nie uczestniczą niektórzy zawodnicy znajdujący się na „zagrożonych” pozycjach jak np. Chilean Mark Tullo (miejsce 117) czy Philip Price (116).

Można więc śmiało powiedzieć, iż odbywające się w tym tygodniu zawody będą decydujące. Presja, stres i ogromna szansa - to wszystko czeka na zawodników na polu Fanling w Hong Kongu.

Wszystko o golfie na Golf24.pl >