Golf w Dubaju

Pola golfowe budują tutaj Woods, Norman, Garcia. Budują, bo koniunktura na sportowe inwestycje jest tu bardziej niż sprzyjająca. Rząd kraju z szejkiem Mohammedem bin Rashid Al Maktoumem na czele chcą uczynić z Dubaju prawdziwe centrum nie tylko sportowo-rekreacyjne, ale coś więcej.

Niedługo Dubaj ma stać się największym w świecie parkiem rozrywki, który przyciągnie miliony turystów z całego globu. Ogrom planowanych inwestycji może przyprawić o zawrót głowy. Co najważniejsze, na tym wszystkim mają skorzystać również golfiści. Obok już istniejących pól, w Dubaju powstają kolejne, sygnowane nazwiskami najlepszych światowych golfistów. Tu także będzie miał swój finał European Tour Race to Dubai oraz stanie międzynarodowa siedziba europejskiego touru.

Arabski Disneyland

Czy słyszeliście już o Dubailandzie? To inwestycja o niespotykanych dotąd rozmiarach, nad którą pieczę sprawuje Tatweer, firma będąca częścią Dubai Holding. Przedsiębiorstwo założone przez rząd Dubaju (Mohammed bin Rashid Al Maktoum jest właścicielem 99,67% udziałów) ma pod kontrolą 20 firm, które działają w takich branżach, jak np. energetyka, edukacja, media, internet, turystyka, ochrona zdrowia, ubezpieczenia. Dubailand jest jedną z wielu inwestycji realizowanych obecnie przez holding. Wizja megakompleksu, największego na świecie parku rozrywki, powierzchnią dwukrotnie przewyższającego Walt Disney World Resort na Florydzie, musi wzbudzać zainteresowanie. I wzbudza.

Inwestycja ma rozpościerać się na 278 kmw, a w jej skład wejdzie 45 mega- i 200 podprojektów. Prace nad wcielaniem w życie tego ogromnego przedsięwzięcia rozpoczęły się już pięć lat temu, całość ma zostać ukończona około 2020 r. Każdy z projektów będzie należał do jednej z siedmiu kategorii tematycznych, które mają zwracać uwagę na różne aspekty życia w tej części świata. W Dubailandzie znajdzie się mnóstwo atrakcji dla turystów praktycznie w każdym przedziale wiekowym. Będą parki tematyczne, m.in. Warner Bros Movie World, Legoland, park Dreamworks, park Six Flags, planetarium, park wodny czy ogromny diabelski młyn.

Miłośników sportów wszelakich z pewnością ucieszy fakt, że Dubailand stanie się mekką także dla nich. Wszystko w ramach Dubai Sports City. Na terenie kompleksu zaplanowano m.in. miasteczko motorowe, w skład którego wejdzie autodrom, parki Formuły 1 i gokartów czy szkółka wyścigowa. Będą również trzy obiekty do gry w polo, stadnina koni, akademia tenisa, a także cztery gigantyczne stadiony mogące pomieścić kilkadziesiąt tysięcy publiczności, a zaprojektowane specjalnie z myślą o międzynarodowych imprezach sportowych: meczach piłkarskich, hokeja, krykieta czy rugby.

Wokół tych obiektów zlokalizowane zostaną renomowane szkoły specjalizujące się w danych dyscyplinach sportu: David Lloyd Tennis Academy, Manchester United Soccer School, ICC Global Cricet Akademy czy w końcu szkoła golfa Butcha Harmona, jednego z najbardziej znanych na świecie instruktorów golfa. Co najważniejsze, zapowiada się, że do Dubaju będą już niedługo ściągać miliony golfistów z całego globu. Jeżeli założenia projektu zostaną w całości zrealizowane, właśnie w stolicy Emiratu Dubaju powstanie pięć nowych pól golfowych, ogromna akademia i wioska golfowa. Pola mają być budowane z uwzględnieniem najwyższych światowych standardów, by potem mogły się tu odbywać turnieje golfowe takich lig, jak PGA Tour czy European Tour.

W ramach Dubai Sports City prace nad polem golfowym The Dunes kończy Ernie Els. To nie pierwsze pole projektu tego znanego na całym świecie golfisty, który pracował już nad obiektami w Stanach Zjednoczonych, Chinach czy RPA. Nie mogło zabraknąć go także w Dubaju, miejscu, gdzie będą powstawać lub już powstają prace jego utytułowanych kolegów.

Race To Dubai

W Dubaju "buduje się" również sam Tiger Woods. Al Ruwaya to pierwsze pole golfowe, którego projektowaniem zajął się numer jeden światowego golfa, a ściślej mówiąc jego firma - Tiger Woods Design. Kompleks - The Tiger Woods Dubai - ma zostać otwarty we wrześniu 2009 r. i jest efektem porozumienia zawartego pomiędzy Tigerem a Tatweer. Na jego terenie, oprócz wspomnianej Al Ruwayi, ma znaleźć się domek klubowy, w pełni profesjonalna akademia golfa, luksusowy hotel i 320 willi.

"Jestem zdumiony tak ogromnym rozwojem Dubaju" - komentował Tiger po podpisaniu kontraktu z koncernem. "Od pierwszego momentu, kiedy przyjechałem tu grać w 2000 r., chciałem być częścią tej niesamowitej wizji" - dodaje. Wizja rzeczywiście jest niesamowita i przyzna to każdy. Co ważne, wielu z turystów, którzy tu przyjadą, będzie z pewnością golfistami. Nic dziwnego, skusi ich natłok pól golfowych, które standardem mają należeć zdecydowanie do tych z górnej półki. Zwłaszcza że megaprojekt, jakim jest Dubailand, to nie jedyna inwestycja wiążąca się z golfem, która powstaje w Dubaju. A Ernie Els i Tiger Woods to nie jedyni światowej klasy golfiści, którzy postanowili wykorzystać sprzyjającą koniunkturę.

Widać to chociażby po tegorocznym harmonogramie European Tour. Europejska liga w tym sezonie będzie miała swój finał nie gdzie indziej, jak właśnie w Dubaju. Tym samym z cyklu znika już na dobre Volvo Masters, turniej od 1988 r. (z 5-letnią przerwą) rozgrywany na Valderramie w Hiszpanii, a zastąpi go Dubai World Championship, o którym już teraz mówi się, że będzie to najbogatszy turniej świata. Łączna pula nagród ma sięgać w nim 10 mln dol. Do sumy tej dochodzi bonus na taką samą wartość z okazji inauguracji zawodów. Dzięki takiej kumulacji może zdarzyć się, że zawodnik biorący udział w turnieju będzie wykonywał swój ostatni strzał, mając w perspektywie 3,66 mln dol. za 1. miejsce oraz 7-letnią przepustkę gry w europejskim cyklu.

To jednak nie koniec zmian. Od tego sezonu European Tour Order of Merit zmiania nazwę na European Tour Race to Dubai. Wszystko na skutek 5-letniej umowy podpisanej półtora roku temu między władzami europejskiego touru z dubajską firmą Leisurecorp, która ma wyłożyć w partnerstwo z cyklem 100 mln dolarów. W czasie pięciu lat w Dubaju powstanie międzynarodowa centrala europejskiej ligi (European Tour International Headquarters) oraz European Tour Performance Institute, gdzie gracze touru będą mogli korzystać przez cały rok z bardzo bogatej sportowej bazy, w tym z centrum fitnessu, medycznego, fizjoterapii, analizy swingu itd. Instytut będzie miał pod swoimi skrzydłami akademię golfa przy Jumeirah Golf Estates, kolejnym luksusowym kompleksie golfowym, będącym następnym wielkim efektem współpracy z Leisurecorp. Prace nad nim trwają już w najlepsze.

W projekt zaangażowane są takie sławy, jak Greg Norman, Vijay Singh, Sergio Garcia i Pete Dye. W skład kompleksu wejdą cztery 18-dołkowe pola golfowe, każde związane z innym motywem tematycznym. "Fire" i "Earth" projektuje Greg Norman (na Earth odbędzie się inauguracyjny Dubai World Championship), "Water" - Vijay Singh, nad "Wind" pracuje Garcia, Dye i Norman. Wszyscy oni razem z Rory'm McIlroyem i Chrisem Evertem, legendarnym tenisistą, który przy polach ma utworzyć własne centrum tenisowe, są oficjalnymi ambasadorami marki Jumeirah na cały świat.

Modny golf

Myliłby się jednak ten, kto sądziłby, że moda na golfa w Dubaju zaczęła się dopiero niedawno. Przed wielkim boomem, jaki obserwujemy w ostatnich czasach, działało tam już kilka pól golfowych. Rokrocznie od 1989 r. zawodowy turniej Dubai Desert Classic należał do cyklu European Tour. Były to pierwsze profesjonalne zawody golfowe kiedykolwiek rozgrywane na Środkowym Wschodzie, które praktycznie od początku swego istnienia przyciągały do tego rejonu świata największe sławy światowego golfa.

Od 1999 r. gospodarzem mistrzostw był kompleks Dubai Creek Golf & Yacht Club. Golf obok krykieta, futbolu, jazdy na wielbłądach jest w Zjednoczonych Emiratach Arabskich bardzo popularny, a relacje z Dubai Desert Classic czy z Abu Dhabi Golf Championship, kolejnego turnieju wchodzącego w cykl European Tour, a rozgrywanego w sąsiednim emiracie Abu Dhabi, transmitowane są w najważniejszych krajowych telewizjach. Władze Emiratów od początku wykazywały zresztą żywe zainteresowanie sportem. Nie zawsze zresztą skuteczne.

Dubaj ze swoim bogatym i stale rozwijającym się zapleczem sportowym miał aspiracje do organizacji u siebie Igrzysk Olimpijskich. Na jego korzyść przemawiała już wtedy rozpoczęta budowa Dubai Sports City, a wraz z nim ogromna sieć hotelarsko-gastronomiczna. Plany spełzły na niczym, gdyż nie zdołano wystosować do września 2007 r. kandydatury Dubaju na gospodarza igrzysk. I chociaż golf w dalszym ciągu nie jest jednym ze sportów olimpijskich, to po ostatniej prezentacji przy okazji spotkania z Komisją Programową MKOL-u w Lozannie, gdzie przekonywano o konieczności i plusach zaistnienia tej dyscypliny na olimpiadzie, pojawiły się szanse, o których wcześniej mówiono raczej nieśmiało. Gdyby te dwie kwestie zbiegły się w tym samym czasie, to właśnie w Dubaju bylibyśmy świadkami odrodzenia feniksa z popiołów od przeszło stu lat. (....)

Czy bajka napewno się spełni?

I wszystko to jawiłoby się jak piękna bajka, która właśnie spełnia się na naszych oczach, gdyby nie pewne sygnały mącące nieco tę wspaniałą wizję. Ostatnio w mediach pojawiły się doniesienia, że liczba porzuconych samochodów na lotnisku w Dubaju przekroczyła 3 tys. Ma to być pozostałość po cudzoziemcach, którzy uciekli w obawie przed więzieniem za długi.

Ceny nieruchomości w Dubaju po latach nieustannego wzrostu spadły prawie o 30 proc. Krąży także niepokojąca plotka, że słynna wyspa Palm Jumeira zaczyna tonąć. I chociaż wydawało się, że Dubaj to ostatnie miejsce, do którego dojdzie finansowy kryzys, to spadające ceny ropy naftowej szybko zweryfikowały te nadzieje. Miejmy nadzieje, że wielkie plany zostaną jednak zrealizowane.